Kategorie:

„DLACZEGO ON NIE MÓWI?”

Każdy rodzic z niecierpliwością wyczekuje pierwszych słów swojego dziecka. Od  niektórych dzieci można je usłyszeć już tuż przed lub w pierwszym roku życia, inne będą potrzebowały więcej czasu zanim wypowiedzą swoje historyczne: baba, mama, tata. Bywa też tak, że u części z nich przez długi okres nie pojawią się one wcale. Wówczas rodzic, porównując swoją pociechę do rówieśników, zaczyna się zastanawiać, dlaczego jego maluszek nadal nic nie mówi. Często w odpowiedzi słyszy: „Jak pójdzie do przedszkola, to się rozgada.”, „Chłopcy zaczynają mówić później”. A co jeśli nie to jest przyczyną? 

Jak rozwija się mowa dziecka?

Rozwój mowy to proces długotrwały. Dziecko nabywa tę umiejętność i kształtuje ją w ciągu pierwszych kilku lat życia, z czego za najistotniejsze uważa się pierwsze trzy lata – okres, kiedy mózg dziecka jest najbardziej plastyczny i chłonny. Po 4 roku życia partie mózgu odpowiedzialne za rozwój mowy uzyskują dojrzałość. 

Każde dziecko przechodzi w podobnej kolejności wszystkie fazy rozwoju, jednak ze względu na indywidualne predyspozycje, uwarunkowania genetyczne może odbywać się to w różnym tempie, tzn. w różnym wieku, ale mieszczącym się w normie rozwojowej. Przykładowo, Zosia wypowie pierwsze słowo w dniu swoich 1 urodzin, przy czym Staś dopiero w wieku 14 miesięcy. Każda nabywana sprawność zależna jest od dojrzałości i gotowości układu nerwowego. Zanim rozwinie się mowa czynna, pojawia się umiejętność jej rozumienia. Dodatkowo, synchronicznie do rozwoju mowy, kształtują się kolejne kamienie milowe w rozwoju ruchowym. W odniesieniu do normy przyjmuje się, że około 6 ms. ż. dziecko zaczyna gaworzyć, tworząc łańcuchy sylab, około 12 ms. ż. wypowiada pierwsze słowa (mama, baba, tata, ba, bum, itp.), dwuletnie dziecko łączy je w proste komunikaty a trzyletnie posługuje się zdaniami. Czasami jednak pewne czynniki społeczne lub biologiczne utrudniają, a nawet uniemożliwiają prawidłowy rozwój mowy dziecka. 

Jakie to mogą być czynniki?

Przyczyny mogą być bardzo różne, począwszy od uwarunkowań genetycznych, czynników środowiskowych i rodzinnych, przez nieodpowiednią stymulację rozwoju mowy, po zaburzenia i nieprawidłowości rozwojowe. Można ująć je w następujących punktach: 

  • Czynniki patogenne działające w okresie płodowym i okołoporodowym (np. leki, alkohol, nikotyna, wcześniactwo, istotne choroby matki)
  • Uwarunkowania genetyczne i środowiskowe (np. występowanie tzw. ciężkiej mowy w rodzinie, u rodziców dziecka, ale także u dziadków).
  • Rozłąka z matką, brak emocjonalnego kontaktu z najbliższymi
  • Nieprawidłowo funkcjonujący narząd słuchu

W procesie przyswajania mowy szczególne znaczenie ma prawidłowo funkcjonujący słuch. Dzięki niemu dziecko kształtuje właściwe wzorce wymowy. Jeśli istnieje podejrzenie, że ta funkcja rozwoju może „nie działać” tak jak powinna, należy niezwłocznie to sprawdzić. Dziecko, które nie słyszy, nie będzie mówić.

  • Nieprawidłowa budowa anatomiczna narządów mowy

Bez sprawnych narządów artykulacyjnych, tj. języka, warg, policzków, podniebienia, zębów, mowa nie będzie mogła się rozwinąć. Obniżone napięcie mięśniowe w obrębie twarzy może skutkować nieprawidłowym torem oddychania (w czasie spoczynku, w milczeniu dziecko powinno oddychać przez nos!), a to z kolei infekcjami, wadami zgryzu i w konsekwencji zaburzeniami w rozwoju mowy. Inną przyczyną może być niedrożność nosa, powiększony migdał, zbyt krótkie wędzidełko podjęzykowe. 

Nierzadko nieprawidłowości w obrębie aparatu mowy wynikają z przedłużającego się okresu korzystania z butelki i smoczka lub ssania kciuka. U takich dzieci dość często obserwuje się wady zgryzu (najczęściej zgryz otwarty), niewłaściwe ułożenie języka na dnie jamy ustnej (język leży płasko, a czubek wsuwa się między dziąsła i zęby). Utrwalają się niewłaściwe nawyki żywieniowe (maluch nie chce lub nie umie gryźć, nieprawidłowo połyka) i oddechowe (oddycha przez usta, ma wciąż otwartą buzię), co w dużym stopniu uniemożliwia prawidłowe posługiwanie się mową.

  • Opóźniona sprawność motoryczna dziecka

W strukturze mózgu pola ruchowe sąsiadują z polami, które odpowiedzialne są za ruchy narządów mowy.

  • Używanie wysokich technologii przez dzieci do 3 roku życia

Nadmiar bodźców dostarczanych za pomocą nowych technologii jest współcześnie istotnym i ważnym czynnikiem hamującym rozwój mowy u dzieci. Od pierwszych miesięcy życia dzieci bombardowane są obrazami i dźwiękami. Czas z dzieckiem niejednokrotnie zastępowany jest bajką w telewizji, na tablecie lub w telefonie. Często rodzice nie zdają sobie sprawy z tego, że zaburza to naturalny proces nabywania języka. Dziecko uczy się mowy poprzez żywy kontakt z osobą dorosłą, oparty na wzajemnej interakcji, najczęściej z rodzicem lub opiekunem. Tymczasem, podczas oglądania bajek nasz maluch obserwuje jedynie bardzo szybko zmieniające się obrazy, fiksuje się na nich, nie zwracając uwagi na przekaz słowny. W dodatku telewizja i głośna muzyka zagłusza komunikację z osobą dorosłą, dlatego podczas zabawy warto wyłączyć wszelkie multimedia, aby umożliwić nawiązanie dialogu i zbudowanie wspólnego pola uwagi. 

  • Nieodpowiednia stymulacja rozwoju językowego 

Czasem nieświadome zachowania osób dorosłych powodują, że dziecko nie rozwija swojej komunikacji. Nie mówi, bo nie musi, bo jest wyręczane. Nie mówi, bo jest pospieszane. My, dorośli, często nie dajemy dziecku możliwości wypowiedzenia się, bo wymaga to od nas więcej czasu i cierpliwości, a w świecie, gdzie wszystko chcemy na teraz i już każda minuta się liczy. Zdarza się też tak, że u starszych dzieci opiekunowie dla „świętego spokoju” reagują natychmiastowym działaniem lub milczeniem na gesty, piski, krzyki, uniemożliwiając tym samym dziecku werbalne zakomunikowanie swoich potrzeb. Taki maluch wie, że wystarczy tupnięcie nogą, krzyk, a otoczenie domyśli się czego chce i bez większego wysiłku jest w stanie to wyegzekwować. W takich przypadkach warto wzbogacić gest dziecka o nazwanie danej czynności (np. chcesz autochcesz pić), zachęcić je do słownego wyrażenia czego potrzebuje, po to, by niepożądane zachowania nie utrwaliły się jako podstawowa forma komunikacji (dotyczy to dzieci, które nie mają zdiagnozowanych zaburzeń rozwojowych uniemożliwiających im naturalne nabywanie mowy).

  • Uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego i inne złożone zaburzenia rozwoju

W niektórych przypadkach opóźniony rozwój mowy lub jej brak może towarzyszyć bardziej złożonym zaburzeniom takim jak: autyzm, niepełnosprawność intelektualna, głuchota, mózgowe porażenie dziecięce, napady padaczkowe czy mutyzm.

Czy już się niepokoić?

Podsumowując, nie ma jednej konkretnej odpowiedzi na pytanie: dlaczego on jeszcze nie mówi? Jak wyżej wspomniano, czynniki, które na to wpłynęły mogą być bardzo różne i indywidualne.

Dlatego Drogi Rodzicu! Jeśli zaobserwujesz, że Twoje dziecko: 

– śpi z otwartą buzią i oddycha cały czas przez usta

– nie gaworzy/ nie gaworzyło

– nie reaguje na swoje imię

– nie nawiązuje kontaktu wzrokowego

– nie reaguje na proste polecenia

– nadmiernie się ślini

– około 12 ms. ż. nie wskazuje palcem, nie mówi nawet najprostszych słów (np. mama, tata, baba, bum, ba, mu, itp.)

– około 24 ms. ż. nie łączy dwóch prostych elementów (np. mama daj, mama am)

– po 36 ms. ż. mowa dziecka jest niezrozumiała dla otoczenia

– podczas mówienia wsuwa język między zęby

… to nie czekaj! Nie panikuj, ale działaj i zgłoś się do logopedy w celu ustalenia przyczyny i podjęcia odpowiedniej terapii. Dziecko, które nie mówi, czuje frustracje, ponieważ nie może w sposób werbalny porozumiewać się ze swoim otoczeniem. Takie dzieci często izolują się, próbują komunikować się mimiką, gestem, krzykiem, niejednokrotnie sprawiając wrażenie agresywnych, bo nie ma leniwych dzieci. Jeśli dziecko nie mówi, to nie oznacza, że mu się nie chce – po prostu nie może. Potrzeba bycia w relacji i komunikacji jest jedną z podstawowych potrzeb człowieka. Jeśli dziecko nie mówi, to istnieje jakaś bariera rozwojowa, która mu to utrudnia. Gdyby mogło – to by mówiło! (www.charezinska.pl)

Jak możemy pomóc?

Warto zwracać uwagę na każdą formę komunikacji ze strony dziecka. Reagujmy na wszelkie próby mówienia, nazywajmy jego potrzeby, opisujmy słownie czynności i otoczenie, parafrazujmy. Bawmy się z dzieckiem, uczmy wierszyków, śpiewajmy. Ćwiczmy rączki podczas malowania, lepienia, czynności domowych i samoobsługowych. Kiedy coś zaniepokoi, reagujmy i pomagajmy. Przede wszystkim: dajmy dziecku swój czas i uwagę, a na pewno zaprocentuje to w przyszłości.

Materiał został przygotowany przez nauczycieli i specjalistów z Przedszkola Norlandia Kęty z Oddziałami Integracyjnymi

Leave a Reply