Kategorie:

Co daje zabawa lalkami dziewczynkom?

Kiedy wchodzę do sali i widzę, jak dziewczynki z zapałem biorą się za zabawę lalkami,
zawsze uśmiecham się pod nosem. To nie jest tylko „zwykła zabawa”. W lalkach kryje się
coś więcej – coś, co rozwija dziecko na wielu płaszczyznach.


Która z nas, kobiet, nie przepadała w dzieciństwie za zabawą lalkami? Pamiętam, jak moje
koleżanki i ja godzinami urządzałyśmy „domy”, przebierałyśmy lalki i wymyślałyśmy dla
nich całe historie. Z perspektywy dorosłej osoby widzę, że nie była to tylko zabawa – to było
coś znacznie głębszego.


Lalki dają dziewczynkom przestrzeń do odkrywania siebie. To nie tylko ćwiczenie
opiekuńczości i troski, choć to bardzo ważne. To również sposób na szukanie własnego „ja” –
na wyrażanie emocji, charakteru, a czasem nawet pierwszych przejawów charyzmy.
Dziewczynki, bawiąc się lalkami, uczą się podejmowania decyzji, odgrywania różnych ról i
radzenia sobie z tym, jak chcą być postrzegane przez innych.


Zabawa lalkami rozwija też wyobraźnię. Raz lalka jest uczennicą, innym razem odważną
lekarką, a jeszcze innym – księżniczką z bajki. Te małe scenariusze to nic innego jak
ćwiczenie życiowych sytuacji, ale w bezpiecznej i twórczej formie.


Nie możemy zapominać o języku. Dziewczynki, które rozmawiają z lalkami albo między
sobą podczas zabawy, budują bogate słownictwo, ćwiczą dialog i narrację.
To taka naturalna
lekcja komunikacji, która później przydaje się w relacjach z rówieśnikami i dorosłymi.
A może najważniejsze jest to, że lalka pozwala przepracować emocje. Dziecko może
„opowiedzieć” lalce o swoich radościach, ale i o smutkach, odgrywać trudne sytuacje i
szukać dla nich rozwiązania. To naprawdę piękny sposób na budowanie samoświadomości.

Dlatego, drodzy rodzice, nie traktujcie lalek jako staromodnej zabawki. W małych rączkach
to prawdziwy skarb – narzędzie do rozwoju empatii, charakteru i własnej tożsamości.
Może właśnie dlatego my, kobiety, wspominamy zabawę lalkami z takim sentymentem – bo
w nich kryła się część nas samych.

Materiał przygotowany przez Nauczycielkę z Przedszkola i Żłobka Norlandia Sulechów.